POGODA

Reklama

Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Niedziela [18.10.2015, 13:14:30] • Świnoujście

„Grecja jest dla mnie jak żona, Ameryka Południowa jak kochanka”- członek South American Explorers, odkrywca prekolumbijskich ruin - Jarosław Molenda o sobie, swoich książkach, podróżach i pasjach

„Grecja jest dla mnie jak żona,  Ameryka Południowa jak kochanka”- członek South American Explorers, odkrywca prekolumbijskich ruin - Jarosław Molenda o sobie, swoich książkach, podróżach i pasjach

fot. Sławomir Ryfczyński

Jarosław Molenda jest podróżnikiem, pisarzem i publicystą, który w podróżowaniu odnalazł receptę na szczęśliwe życie. Poznawanie nowych kultur, regionów, obyczajów i historii stanowi dla niego inspirację - jest nie tylko globtroterem, ale uznanym pisarzem. Odwiedził cztery kontynenty i kilkadziesiąt krajów w różnych rejonach świata, ale wciąż wraca do Świnoujścia – miasta, w którym się wychował, choć jeszcze go nie opisał. Jak wyglądały pierwsze doświadczenia i wyprawy, skąd czerpie pomysły na kolejne książki, o czym pisze? – fascynująca opowieść miłośnika przygody i książki.

„Od początku jestem głodny świata”
Urodził się w Pobiedziskach pod Poznaniem, w wieku 2 lat wraz z rodzicami przyjechał do Świnoujścia, tu się wychował, skończył szkołę średnią. Choć studiował w Poznaniu, kilka lat mieszkał pod Wawelem, czuje się związany z Pomorzem Zachodnim, kibicuje Pogoni Szczecin, a nie Lechowi Poznań czy Wiśle. Mówi o sobie, że był normalnym dzieckiem, kopał piłkę, ale zawsze był ciekawy świata. W tamtych czasach (lata 70.) nie miał zbyt wielu rozrywek, więc jego pasją stało się czytanie. Szczególnie zainteresowała go podróżniczo-przygodowa seria Alfreda Szklarskiego o Tomku Wilmowskim z ciekawymi opisami i ilustracjami. Najbardziej fascynujący okazał się rysunek Machu Picchu - podziałał na wyobraźnię młodego czytelnika na tyle mocno, że zapragnął zobaczyć tajemnicze miasto Inków. Marzenie spełniło się 20 lat później podczas wyprawy do Peru. Mimo że widział wiele wspaniałych miejsc, Molenda wracał do Machu Picchu kilka razy, bo według niego to miasto magiczne, emanuje mistycyzmem, no i jest świadectwem geniuszu architektonicznego Inków.

„Grecja jest dla mnie jak żona,  Ameryka Południowa jak kochanka”- członek South American Explorers, odkrywca prekolumbijskich ruin - Jarosław Molenda o sobie, swoich książkach, podróżach i pasjach

fot. Archiwum autora

„Jak to wszystko się zaczęło, czyli takie sobie początki”
Jarosław Molenda ukończył filologię klasyczną na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wciąż marzył o podróżach… Pierwszy raz szansa wyjazdu za granicę pojawiła się tuż po studiach, gdy miał pojechać na wymianę uczelnianą do Salonik, by tam przez 5 lat studiować język nowogrecki. Po powrocie wiązałoby się to z otwarciem swojej katedry na UAM. Tak się jednak nie stało, było to jeszcze przed Okrągłym Stołem w roku 1989, starania o paszport wiązały się z podpisaniem „lojalki”. Molenda jej nie podpisał - i nie wyjechał. Wyjechało 5 osób, on jeden nie. Rozczarowany stwierdził, że ma dość kariery naukowej i przeniósł się do Krakowa, gdzie został współwłaścicielem największej hurtowni książek w Małopolsce. Jak sam mówi, to był bardzo intratny biznes. Po pewnym czasie hurtownia przestała mu wystarczać, chciał nie tylko sprzedawać, ale i wydawać książki. Z tego powodu rozstał się ze wspólnikiem, ale nie miał pieniędzy na otwarcie wymarzonego własnego wydawnictwa, dlatego zaczął pracować z ojcem – prowadził salon gier zręcznościowych w Krakowie, w sezonie zaś na świnoujskiej promenadzie. Duża konkurencja sprawiła jednak, że prowadzenie salonu gier Krakowie nie opłacało się, więc zaczął pracę w wydawnictwie. Odtąd kariera nabrała nieco szybszego tempa – gdy dostrzeżono, że jego korekty są bezbłędne, zaproponowano awans, stałą pracę, udziały procentowe w dochodach. Jednak to splotło się z rozwodem, po którym nastąpił powrót do Świnoujścia i znów salony gier prowadzone przez następne 11 lat.

„Przeczytaj tysiąc cudzych stron, zanim napiszesz jedną własną”
W pewnym momencie Molenda stwierdził, że życie ucieka, zbliża się „czterdziestka”. Duże wpływ na dalsze decyzje miało dla niego spotkanie z przyjacielem z czasów hurtowni książek, który zaproponował, by opisał swoje podróże. I to chyba zapoczątkowało przygodę z pisaniem. Jak sam mówi, zawsze przed wyprawą obiera sobie motyw przewodni, cel, swoim mottem uczynił słowa znakomitego publicysty - Ryszarda Kapuścińskiego: „Przeczytaj tysiąc cudzych stron, zanim napiszesz jedną własną”. Dlatego na każdą wyprawę Jarosław Molenda jedzie dobrze przygotowany i lubi konfrontować to, co ktoś inny już opisał.

„W poszukiwaniu zaginionej Atlantydy”
Pierwszą dalszą podróż - na Kretę - odbył w wieku 26 lat. Już będąc na 3. roku studiów napisał pracę magisterską na temat Atlantydy, potem materiały zgromadzone do pracy „przerobił” na książkę popularnonaukową, jednocześnie zapragnął zobaczyć miejsca, o których pisał. Wyruszył więc śladem Atlantydy opisanej przez Platona i … zakochał się w kulturze i kuchni śródziemnomorskiej. Na przyszły rok wyprawa do Egiptu, bo tam wiodły ślady Atlantów. W Muzeum Kairskim, ujrzawszy mumię Ramzesa II, podróżnik zafascynował się mumifikacją i zaczął zbierać materiały do drugiej książki.

„Grecja jest dla mnie jak żona,  Ameryka Południowa jak kochanka”- członek South American Explorers, odkrywca prekolumbijskich ruin - Jarosław Molenda o sobie, swoich książkach, podróżach i pasjach

fot. Archiwum autora

„Podróże tropem mumii”
Tropy zawiodły go na cztery kontynenty. W Ameryce Południowej na pustyni trzymał mumię w rękach. Idąc śladem spreparowanych ciał ,Molenda odkrył, że i w Polsce istniał zwyczaj balsamowania władców i dowódców. Gdy zaczął drążyć temat, okazało się, że jest tak wiele polskich mumii, że powstała książka „Tajemnice polskich grobowców”. Ale zanim ukazała się ta książka, w księgarniach pojawił się „Poczet odkrywców i zdobywców Ameryki Łacińskiej” – trzecia (choć wydana jako druga) książka Jarosława Molendy w dorobku. Jak wyznaje, zakochał się w tym regionie świata – oprócz Grecji, która jest dla niego jak żona, wie, czego po niej się spodziewać, świetnie się tam czuje. Natomiast Ameryka jest jak kochanka – wciąż zaskakuje, fascynuje, jest nieprzewidywalna, egzotyczna.

„Dopisz parę roślin i masz książkę”
Jako wytrawny literat, Jarosław Molenda wciąż rozwija swój pisarski warsztat. Zauważył, że odejście od stylu naukowego podoba się czytelnikom. „Zaproponowałem naczelnemu miesięcznika «Żyj długo» tekst o kawie, który spodobał się, więc napisałem jeszcze artykuły m.in. o cynamonie, oliwie, herbacie. Wtedy usłyszałem „Wiesz co, jeśli dopiszesz kilka innych roślin, masz praktycznie gotową książkę”. Tak narodziły się „Rośliny, które zmieniły świat”. Ich kontynuacją jest dwudziesta książka na koncie świnoujskiego autora nosząca tytuł „Rośliny, które udomowiły człowieka”. Podróże tropem ciekawych dla człowieka roślin zawiodły globtrotera m.in. do Maroka, Portugalii czy Meksyku, a także na Sri Lankę i Dominikanę. Według autora jest to jego najlepsza książka o roślinach (a ma ich już dwie w dorobku). W styczniu przyszłego roku powinna ukazać się „Historia używek” - o marihuanie, betelu, konopiach, tytoniu oraz innych używkach i środkach halucynogennych.

„Grecja jest dla mnie jak żona,  Ameryka Południowa jak kochanka”- członek South American Explorers, odkrywca prekolumbijskich ruin - Jarosław Molenda o sobie, swoich książkach, podróżach i pasjach

fot. Archiwum autora

„Pomysły na książki przychodzą same”
Jarosław Molenda ma kilka książek częściowo gotowych, po każdej podróży dopisuje kolejne rozdziały, aż uznaje, że opracowanie jest gotowe. Pomysły na książki przychodzą same – inspiracje czerpie nie tylko z miejsc, które odwiedza i z rozmów z ludźmi, którzy je zamieszkują, ale także z… kina. Przez przypadek powstała kolejna jego książka - „Panama 1671”, zainspirowana filmem „Piraci z Karaibów”. Mówi: „Jestem ciekawski, chciałem wiedzieć, jak naprawdę było z tymi piratami. poleciałem na Karaiby, nie znalazłem pirackich skarbów, ale napisałem książkę”. Druga pozycja historyczna została zainspirowana z kolei filmem „Misja”, którego fabuła toczy się w XVIII wieku. Obraz przedstawia misje jezuickie, które cieszyły się złą sławą, a Molenda chciał poznać prawdę - i tak powstały „Wojny guarańskie 1628- 1756”.

„5 lat jeździłem za Kolumbem”
Pewnego razu na greckiej wyspie Chios pokazano mu dom, w którym podobno urodził się Kolumb. Wdrążając się w temat, odkrył, że Genua, uchodząca za rodzinne miasto Kolumba, nie jest nim naprawdę, kroniki tego miasta z XVI wieku nie wymieniają nawet jego nazwiska. Nawet jego syn nie potrafił dowieść pochodzenia ojca, który zmienił nazwisko. Molenda opisał to w swojej kolejnej książce „Kolumb, syn bizantyjskiego szlachcica z wyspy Chios” (premiera na wiosnę). Zbierając do niej materiały przez 5 lat odwiedzał miejsca, w których bywał Kolumb. Ostatecznie ustalił, że Kolumb po ojcu był pół Grekiem, po matce pół Hiszpanem. A mylne utożsamianie go z Genuą wzięło się stąd, że w czasach Kolumba Chios należała do Republiki Genui. Do dzisiaj nad drzwiami niektórych domów na tej wyspie widnieje nazwisko KOLOMBOS.

„Grecja jest dla mnie jak żona,  Ameryka Południowa jak kochanka”- członek South American Explorers, odkrywca prekolumbijskich ruin - Jarosław Molenda o sobie, swoich książkach, podróżach i pasjach

fot. Archiwum autora

„Nie wierzę, że Ameryka przed Kolumbem była nieznana”
Dwie pozycje: „Prekolumbijscy żeglarze i odkrywcy Ameryki” i „Zakazana historia odkrycia Ameryki” przekonują najlepiej, iż autor nie wierzy, że Ameryka była nieznana przed Kolumbem. Na dowód tego opowiada: „W Pompejach znaleziono mozaikę z przełomu er, na której widniej ananas. Skąd się wziął w starożytnym Rzymie wizerunek ananasa – owocu, który pochodzi z Ameryki Południowej? Jak na 1500 lat przed Kolumbem trafił do Italii? Musiały istnieć kontakty między Starym a Nowym Światem. Wśród Indian krążą legendy o białym człowieku z brodą przybyłym ze wschodu - Indianie nie mają zarostu, a zachowały się wizerunki przedstawiające takich ludzi. Na Jukatanie ponad trzy tysiące lat temu kwitła cywilizacja Olmeków - słynąca z rzeźb olbrzymich głów , przy czym niektóre mają rysy murzyńskie. Przebadano materiał kostny, który tam się zachował i nie ma wątpliwości, że to rasa czarna”. To nie jedyne dowody, że dochodziło do mniej lub bardziej sporadycznych rejsów przez Atlantyk na długo przed Kolumbem.

„Sprowadzam historię do rozmiarów człowieka”

W pewnym momencie zauważył ,że jego „mądre książki” nie są proste w odbiorze - przyjaciel dobrnął zaledwie do 30. strony… Wtedy zrozumiał, że trzeba pisać prościej, jaśniej, nie epatować datami, dlatego najnowsze pozycje bardzo różnią się od wczesnych, są dialogi, wzorem tegorocznej Noblistki w dziedzinie literatury stara się „sprowadzać historię do rozmiarów człowieka”. Czytelnik podczas lektury nie może się pogubić ani – broń Boże – znudzić, dlatego autor powinien pisać tak, by trafić do przeciętnego odbiorcy”. W porównaniu do pierwszych książek, te obecne osiągają znacznie większe nakłady – wpływ na to miała również zmiana tematyki. Logiczne, że historia Polski cieszy się o wiele większym zainteresowaniem niż dzieje podboju Ameryki Łacińskiej.

„Grecja jest dla mnie jak żona,  Ameryka Południowa jak kochanka”- członek South American Explorers, odkrywca prekolumbijskich ruin - Jarosław Molenda o sobie, swoich książkach, podróżach i pasjach

fot. Marytka Czarnocka

„Dla mnie książka to świętość”
„Nie sądziłem, że zostanę pisarzem, choć chciałem pracować przy książkach. Od najmłodszych lat dużo czytałem, w szkolnej bibliotece szybko zabrakło odpowiednich dla mnie lektur”. Książka dla Jarosława Molendy to świętość, nie lubi zagiętych rogów, podkreśleń – niesmak wywołała redaktorka z egzemplarzem jego książki, pełnym śladów po markerze. Zaproszony ponownie na wywiad – odmówił, choć była to jedna z najpopularniejszych stacji radiowych w Polsce. Nie jest przekonany do ebooków, może dlatego ma w domu 3-4 tysiące książek, które zajmują regały od podłogi po sufit - „Ściany zapakowane mam książkami, tylko okna i drzwi są wolną powierzchnią. Myślę o postawieniu 2 regałów na środku, bo księgozbiór się rozrasta”. Wolny czas poświęca na skandynawskie thrillery, jest to ulubiona rozrywka pisarza. Potrafi szybko czytać, jednak tej umiejętności nie zawdzięcza kursowi, jest samoukiem. To sprawia, że w ciągu dnia może przeczytać albo chociaż pobieżnie przejrzeć 3 - 4 książki. Jak wyznaje, nigdy nie przebrnął przez „Nad Niemnem”, choć potrafił o nim opowiedzieć na egzaminie wstępnym na studia. Kiedyś wysłał maszynopis jednej ze swoich powieści do wydawnictwa Wołoszańskiego, którego żona porównała tekst do… „Nad Niemnem” - ze względu na rozbudowane opisy. „Człowiek , który nie przeczytał «Nad Niemnem», zaczął pisać jak Orzeszkowa - to paradoks historii” – śmieje się Jarosław Molenda i dodaje: „Na szczęście od tego stylu też odszedłem”.

źródło: www.iswinoujscie.pl


komentarzy: 18, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Przed zamieszczeniem komentarza zapoznaj się z regulaminem.

 
Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-18 z 18

Gość • Poniedziałek [19.10.2015, 13:31:51] • [IP: 80.245.188.**]

może jakieś podpowiedzi z tych podróży z ameryki łacińskiej czy zawsze hotel i wyjazd zorganizowany

Żona • Poniedziałek [19.10.2015, 13:04:10] • [IP: 80.245.187.**]

Do wiadomości zaniepokojonej pani (?) z wczoraj- żona i córka (a nawet dwie) mają się świetnie :-) Jarek za karę ma szlaban na wywiady :-P

Gość • Poniedziałek [19.10.2015, 10:13:06] • [IP: 145.237.2.***]

Bardzo sympatyczny sąsiad z dołu."

Gość • Poniedziałek [19.10.2015, 07:03:11] • [IP: 93.94.184.***]

Jarek jesteś WIELKI

Gość • Poniedziałek [19.10.2015, 00:04:09] • [IP: 62.69.203.***]

Mamy tu w porcie takiego jednego G...a.Totalnie olewa ludzi chociaż przybył tu z innego kraju, dostał azyl, wikt i opierunek.Nie chcę tu takich azylantów.

Gość • Niedziela [18.10.2015, 23:29:49] • [IP: 92.42.118.*]

Super, tekst na wysokim poziomie. Tylko ile osób go przeczyta i zrozumie? Gratulacje dla autora i powodzenia w dalszych przedsięwzięciach!:)

Gość • Niedziela [18.10.2015, 22:34:22] • [IP: 204.2.36.**]

Pletę trzy po trzy tam coś.

Gość • Niedziela [18.10.2015, 20:22:58] • [IP: 178.238.252.***]

a my podziwiamy te owoce miłości zanurzając się w lekturze

Gość • Niedziela [18.10.2015, 20:20:16] • [IP: 95.129.224.***]

Jakiś mało inteligentny pyta:" TO PO CO TU WRACA?" to ja ci odpowiem, WRACA DO SWOJEGO KOCHANEGO, RODZINNEGO MIASTA BO TĘSKNI JAK TROCHĘ DŁUŻEJ GO TU NIE MA.

Gość • Niedziela [18.10.2015, 19:44:28] • [IP: 80.245.186.***]

Mysle, ze zona i corka zle sie czuja w tym momencie, bo, ktora chciala by byc porownana do Grecji, skoro ma pan takie milosci, po co marnowal pan zycie kobiecie?!Na pewno weselej by bylo wracac do domu, gdzie czeka zona, ktora przytuli, ogrzeje, powie, ze kocha, a tak te sztuczne zony i kochanki naprawde daja panu satysfakcje?!moe wierze!!

Gość • Niedziela [18.10.2015, 19:18:04] • [IP: 31.61.138.***]

Gratuluję panu Jarosławowi Molendzie ksiazki o Krystynie Skarbek... a wiec nie tylko podróze. ..

Gość • Niedziela [18.10.2015, 19:02:00] • [IP: 80.245.188.**]

właśnie o to mi chodziło dzięki fajne historie

Gość • Niedziela [18.10.2015, 16:54:58] • [IP: 80.245.187.**]

A co na to żona pana Molendy? ;-) ta cywilna ?chyba że nie posiada :-))) taka żona jak Grecja to skarb a kochankę jeszcze toleruje, tylko pozazdrościć :-D. Gratulacje i powodzenia panie Jarku.

Gość • Niedziela [18.10.2015, 16:46:08] • [IP: 95.129.224.***]

Pamietam Gostka siedzącego na promenadzie na krześle na zewnątrz salonu gier na przeciwko Gryfu, rozmieniającego kase. Zawsze z ksiazka to fakt. Pamietam salon na Bema (po schodkach) chyba jego starych bo mowilo się do salonu do Molendy idziemy, tam go nie widywałem.

Gość • Niedziela [18.10.2015, 16:37:38] • [IP: 176.6.116.***]

Krótko; powodzenia, sukcesów i dalej tak trzymać, pozdrawiam

Burek • Niedziela [18.10.2015, 15:48:13] • [IP: 31.174.73.***]

No właśnie, jakie to charakterystyczne!, że człowiek w świecie bywały, nigdy nie nazwie Świnoujścia wiochą, zaściankiem, zadupiem. Pan Jarek najwyraźniej dumny jest ze Świnoujścia. I tak trzymać wbrew tym, co nigdy nie wyściubili nosa poza granice miasta. Usiądzie taki buraczysko z ziemniakiem przed kompem i wypisuje bzdety, że mieszkają tu wieśniaki, że wiocha, a cebulak im wtóruje. Słoma z butów sypie się do okoła, ale" my są pany". Biedni ludzie, nigdzie nie byli, nic nie widzieli. Ot co!.

Gość • Niedziela [18.10.2015, 14:19:13] • [IP: 80.245.179.***]

To po co tu wraca??

Gość • Niedziela [18.10.2015, 14:14:57] • [IP: 88.156.233.***]

Nie znam Pana Jarosława Molendy, ale serdecznie gratuluję odniesionych sukcesów. Cieszę się, że w Śwnoujściu żyje Człowiek, który tak intesywnie zaspakaja głód wiedzy o świecie a szczegóły przekazuje potomnym.Sam zajmuję się powieścią i wiem ile pracy wymaga przygotowanie tylko niewielkiego historycznego tła dla moich bohaterów. Pozdrawiam i zacznanam czytać Pana książki. Autor powieści.

Oglądasz 1-18 z 18
■ Miejska Biblioteka Publiczna im. Stefana Flukowskiego oraz Żegluga Świnoujska serdecznie zapraszają Mieszkańców i Gości naszego miasta na tradycyjny kiermasz książek używanych pn. „PROMUJEMY KSIĄŻKĘ NA PROMIE”. Tegoroczna wiosenna akcja kiermaszowa, organizowana dla uczczenia obchodów Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich, zostanie przeprowadzona w dniu 23 kwietnia w godz. 11:00 – 18:00, na jednym z regularnie kursujących promów typu „BIELIK”. Każda osoba odwiedzająca pływający kiermasz może nabyć jeden wolumin wybranej książki za symboliczną złotówkę ■
■ Ciemności na Platanie - pytamy Rzecznika Prezydenta, czy tamtejszym mieszkańcom rozbłyśnie uliczne światło? ■ SABAT czyli Spotkanie Artystów Bezkonfliktowych aczkolwiek Twórczych to tytuł pleneru artystów z całej Polski i poplenerowej wystawy, którą można oglądać od 14.04 w galerii ART MDK ■ Od dnia 13 kwietnia do 12 października 2018 roku, w związku z prowadzonymi pracami związanymi z przebudową, wyłączona z ruchu zostaje ul. Łęgowa na odcinku 1065 m. Wykonawca przez cały okres prac zapewni dojazd ulicą do posesji dla mieszkańców, a także przejazd dla innych użytkowników drogi ■ Mieszkańcy alarmują o dramatycznej sytuacji w Karsiborzu! Do redakcji trafił anonimowy email ze zdjęciami wygłodzonych koni. Zaniedbane zwierzęta znajdują się przy ulicy Warzywnej w dzielnicy Karsibór. Mieszkańcy alarmują o dramatycznej sytuacji ■ Uwaga! W związku z prowadzonymi pracami modernizacyjnymi, w dniu 12 kwietnia br., w godzinach od 8.00 do 15.00 nastąpi przerwa w dostawie wody na ulicy Markiewicza, na odcinku pomiędzy ulicami Kaszubską i Wielkopolską oraz w budynku nr 23 b,c przy ulicy Gdyńskiej ■ Jak poinformował Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki we wtorek 10 kwietnia o godzinie 8.41, w celu upamiętnienia katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, na terenie całego województwa na minutę uruchomione zostaną syreny alarmowe ■ Rada Miasta przyjęła kompromisowe stanowisko w sprawie sprawie przebiegu drogi S3 przez Świnoujście. Zgodnie z propozycją rady droga ekspresowa na terenie miasta ma częściowo przebiegać po nasypie, a częściowo-po estakadzie ■ W sobotę, tuż po godzinie 20.00 przed jeden z bloków przy ulicy Matejki zajechała policja, tuż za nią karetka pogotowia. Przyczyną była kłótnia i bójka w jednym z mieszkań. Prawdopodobnie jeden z uczestników awantury miał nóż... W wieżowcu przy Matejki 12 doszło do bójki pomiędzy dwoma członkami rodziny. Któryś z nich najprawdopodobniej użył noża. Mężczyzna został poszkodowany. Na miejsce przyjechali policjanci oraz ratownicy medyczni ■ Nowe oświetlenie Muzeum, czy równie drogie jak brzydkie? ■ W piątek w późnych godzinach wieczornych kilka patroli policyjnych poszukiwało na terenie miasta dwóch nastolatek, których życie i zdrowie mogło być zagrożone ze względu na wypitą dużą ilość alkoholu. Nietrzeźwa 13-latka i jej 14-letnia koleżanka zostały odnalezione w Parku Zdrojowym. Dziewczyny miały problemy z utrzymaniem równowagi, u jednej z nich stwierdzono po badaniu zawartość ponad 1,5 promila alkoholu. Jedna z nich trzeźwiała w szpitalu ■ Świnoujscy policjanci jeszcze raz zwracają się do mieszkańców Świnoujścia oraz turystów z prośbą o pomoc w poszukiwaniach 27-letniej Olgi Ujazda. Ktokolwiek widział zaginioną bądź ktokolwiek wie, gdzie może ona przebywać, proszony jest o pilny kontakt ■ Zakład Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o informuję, że z powodu awarii sieci wodociągowej (pęknięcie rury) na ul.Toruńskiej nastąpi przerwa w dostawie wody od ul.Szkolnej do ul. Gdyńskiej. Planowany czas usunięcia awarii godz.15.00 ■ Podwójne miejsce w przedszkolu? W Świnoujściu czteroletnie dziecko przyprowadzane jest do dwóch różnych przedszkoli ■ Zmiana terminu koncertu NIE-poważnego Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia uprzejmie informuje, że nastąpiła zmiana terminu koncertu NIE-poważnego, organizowanego przy współudziale MDK w Świnoujściu. Koncert został przeniesiony na nowy termin 25 kwietnia 2018 roku, godz. 17.00 ■ Kończąca się kadencja to zwykle czas podsumowań, refleksji, satysfakcji. Dlatego nasz dziennikarz zapytał radnego Jacka Jurkiewicza o jego mijająca kadencję w radzie miasta - prosił o przedstawienie sukcesów najistotniejszych dla radnych, o to, czego udało się dokonać oraz jakie sprawy lub problemy były najtrudniejsze. Redakcja była także ciekawa opinii dotyczącej 15. lat urzędowania prezydenta Janusza Żmurkiewicza ■ Już wkrótce może się okazać, że urodzenie dziecka będzie można zgłosić przez internet. Dzięki temu udogodnieniu rodzice nie będą musieli fatygować się z pójściem do Urzędu Stanu Cywilnego ■ Groźny wypadek podczas pracy - mężczyzna został przygnieciony przez śmieciarkę. Do bardzo groźnego wypadku doszło w sobotę rano w dzielnicy nadmorskiej. Mężczyznę przygniótł samochód Remondisu. Poszkodowany został zabrany śmigłowcem LPR ■ Poseł Kornel Morawiecki ponownie składa interpelację w sprawie nieprawidłowości w Świnoujściu ■ Rada Miasta powołała komisję statutową , która zajmie się dostosowaniem statutu miasta do obecnie obowiązującego w Polsce prawa ■ Po długiej i burzliwej momentami dyskusji Rada Miasta uchwaliła Wieloletnią Prognozę Finansową Gminy Miasto Świnoujście na lata 2018-2028. W prognozie znalazły się m.in. środki na budowę promenady zdrowia, remont starej promenady i remont ul. Wojska Polskiego ■ Rada Miasta w Świnoujściu jednomyślnie postanowiła zlecić Komisji rewizyjnej skontrolowanie prawidłowości przygotowania i realizacji wycinki drzew i krzewów pod inwestycję "Kurort nadmorski Świnoujście - nowa wizja przestrzeni publicznej - Budowa promenady zdrowia" ■ Joanna Agatowska poprosiła o wykaz inwestycji na terenie Świnoujścia realizowanych w Świnoujściu w latach 2012 - 2017 których realizacja wiązała się z koniecznością rekompensowania miejsc parkingowych. Radna poprosiła o podanie ilości i lokalizacji takich miejsc ■ SLD o promenadzie Zdrowia: 47 mln złotych za inwestycję, która początkowo była szacowana na 24 mln złotych! Zobacz film! ■ Zamordowany we własnym mieszkaniu - sprawca podciął mu gardło. We wtorek po godzinie 16:00 policjanci weszli do jednego z mieszkań bloku przy ulicy Grunwaldzkiej 23 d. Po chwili przyjechał lekarz i ratownicy medyczni. W mieszkaniu zostały znalezione zwłoki - to starszy mężczyzna z podciętym gardłem. Zgon prawdopodobnie nastąpił już jakiś czas temu. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna jest ofiarą morderstwa. Na miejsce przyjechał prokurator oraz policja dochodzeniowa, którzy badają miejsce zbrodni ■ Już po raz trzeci miasto będzie kierowało zapytanie ofertowe w sprawie remontu sali w której odbywają się sesje Rady Miasta. Jak już wcześniej informowaliśmy, nie ma chętnych wykonawców, którzy podjęliby się tego zadania. Kiedy zatem remont ruszy? Tego na tę chwilę nie wiadomo ■ Uwaga na fałszywych policjantów! O próbie oszustwa metodą "na policjanta" zostali powiadomieni dziś świnoujscy stróże prawa. Ofiarą miała paść seniorka, która na szczęście nie dała się zwieść oszustom ■ U nas też oddają nienależnie pobrane 500 plus. Od 2017 roku do teraz było ponad 30 takich decyzji! ■ Funkcjonariusze zatrzymali kompletnie pijanego kierowcę, który posiadał ponad 3 promile w organizmie. 33-letni mężczyzna był wcześniej karany i posiadał dwa zakazy kierowania pojazdami. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara więzienia do 3 lat ■ Skok na kasę! Zamaskowany mężczyzna z bronią w ręku napadł na sklep. Chwile grozy przeżyła ekspedientka sklepu, która stanęła twarzą w twarz z zamaskowanym napastnikiem. Zaraz po wejściu do sklepu, mężczyzna grożąc nożem zażądał pieniędzy! Doszło do szarpaniny, napastnik złapał kobietę za gardło. W niedzielę około godziny 17:30 do jednego ze sklepów z artykułami monopolowo-tytoniowymi przy Placu Słowiańskim wszedł mężczyzna. Twarz miał zamaskowaną chustą ■ Znaleziono telefon Samsung s8+ do odbioru na komendzie policji w Swinoujsciu ■ Od dnia 19 marca do 31 maja 2018 r. wyłączony z ruchu zostaje odcinek ulicy Zalewowej od skrzyżowania ulicy Sąsiedzkiej do skrzyżowania ulicy Zalewowej z ul. Szmaragdową. Objazd odcinka nastąpi ulicą Szmaragdową. W związku z tym wyłączeniu ulegną przystanki o nazwie Zalewowa/Sąsiedzka dla linii nr 10 w obu kierunkach. Najbliższe przystanki: Sąsiedzka/Szkoła lub Zalewowa/Szmaragdowa ■ Komenda Miejska Policji w Świnoujściu odwołuje poszukiwania za zaginionym Grzegorzem Pawłowskim ■